Każdego to czeka...
2009-11-04 09:56:10, dodany przez Piotr Stankiewicz
W takich chwilach jak ta, człowiek często zastanawia się nad kruchością życia i nad nieuchronnością ostatecznego losu każdego z nas. Chrześcijanie wierzą, że po śmierci czeka ich Sąd Boży i w tym pokładają swoje nadzieje. Ja jako zadeklarowany racjonalista uważam, że całość życia to "tu i teraz", a jedyne czego oczekuję po śmierci, to kremacji moich zwłok.
Jednak w jednym na pewno zgodzę się z ludźmi religijnymi, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że ze wszystkimi ludźmi - żaden rodzic nie powinien opłakiwać śmierci swego dziecka. Niestety mimo najszczerszych chęci moich i innych ludzi, takie rzeczy zdarzały się i będą się zdarzać.
Tutaj religia pokazuje swą siłę - zrozpaczeni rodzice mogą mieć nadzieję na coś innego, na coś więcej. Ja mogę tylko ubolewać nad tym smutnym końcem:
Krzysiek, współczuję Ci i całej Twojej rodzinie ze wszystkich sił. Nie zobaczysz nigdy jak Wiktoria stawia pierwsze kroki, ociera kolana przechodząc przez pierwsze płoty, jak przyprowadza do domu swoją pierwszą sympatię i jak kłóci się z Tobą o swoją prywatność. Chciałbym znaleźć podniosłe słowa, które pasowałyby do tej sytuacji, ale nie potrafię. Po prostu - jestem z Tobą.
...ku pamięci maleńkiej Wiktorii, która urodziła się i zmarła 28.10.2009...