bassman.pl

Low & Lower

 

Mój sprzęt

Od kilku tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem dosyć sympatycznego zestawu basowego, który powstawał w mojej głowie od jakiegoś czasu. W końcu rzeczywistość zaczęła się zbliżać do wyobrażenia, czego efektem jest galeria Sprzęt.

Gitara

Gitarę zakupiłem używaną w białostockim komisie muzycznym i śmiało można o niej powiedzieć, że to miłość od pierwszego wejrzenia. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć, kto ani kiedy ją wystrugał, ale wykonał kawał dobrej lutniczej roboty.

Jazz Bass V (bo tak ją nazywam) jest dokładną kopią pięciostrunowego produktu marki Fender z pewnymi drobnymi modyfikacjami wprowadzonymi już po zakupie. Modyfikacje to: mosiężne siodełko (by Przemysław Sułkowski - Pas Guitars), nowiutkie pickupy (wstawione przeze mnie, a wykonane prze firmę Merlin Pickups) oraz wymieniona elektronika (pozwalająca łączyć przystawki równolegle bądź szeregowo, wykonana przeze mnie).

O brzmieniu tego instrumentu ciężko jest mi się wypowiedzieć obiektywnie. Porównując je z kilkoma ogrywanymi przeze mnie basami mogę napisać, że doskonale przebija się przez zespół, gra świetnym 'dolnym środkiem' i jest wyjątkowo uniwersalnym, ale nie nowoczesnym instrumentem. Dla kogoś, kto lubi jazzbasowe brzmienie, pomrukiwanie na granicy powarkiwania, ten instrument jest wprost wymarzony.

Wzmacniacz

O wzmacniacu można powiedzieć tyle - Ampeg. To w zasadzie powinno uciąć wszelkie dywagacje. Oczywiście jest to Ampeg tranzystorowy, więc trochę nie na miejscu jest porównywanie do lampowych końcówek, ale na chwilę obecną nie potrzebuję lampowego brzmienia, a ten wzmacniacz z wielkim marginesem spełnia moje wymagania.

Kupiłem go w jednym z białostockich komisów muzycznych i dokonałem małej przeróbki - zamontowałem w nim gniazdo speak-on (jakoś nie potrafię zaufać jackom przy dużych mocach). Przeróbka jest banalnie prosta szczególnie, że końcówka ma obudowę przystosowaną do zamontowania właśnie gniazda speak-on.

Kolumna

Kolumna została wykonana na moje zamówienie przez kolegę Demanufacture. Jest to kolumna z czterema głośnikami dziesięciocalowymi i hornem z oddzielną regulacją. Wytrzyma 800W mocy, a jej skuteczność wynosi około 103db.

Brzmienie jest czyste i klarowne w każdym przedziale częstotliwościowym i elegancko wpasowywuje się w brzmienie instrumentów towarzyszących. Nie jest ani agresywna, ani nieczytelna i nie ma problemów z oddaniem dźwięku najgrubszej struny H, a jej skuteczność pozwala mi być naprawdę głośnym przy wzmacniaczu odkręconym na nieco ponad połowę mocy (należy dodać, że kolumna ma impedancję 8ohm, więc moc maksymalna dla Ampega B2R przy tej impedancji to około 200W).

Gdyby ktoś chciał sprawić sobie taką zabawkę, to kolega Demanufacture jest obecny na forach basowych basoofka.net oraz Woobie Doobie pod nickiem "demanufacture" - wystarczy wysłać do niego PW, a na pewno przedstawi kilka opcji do wyboru.

0 odpowiedzi na ten artykuł.

Dodaj odpowiedź:

imię:

treść komentarza:

pozostało znaków.